6.10.2017, Bruksela (PAP) - Komisja Europejska nałożyła w piątek cła antydumpingowe na wyroby żeliwne i stalowe pochodzące z Brazylii, Iranu, Rosji i Ukrainy. Polski przemysł, który też był dotknięty dotowanym przywozem z tych państw, liczy na stabilizację na rynku.
Dochodzenie antydumpingowe dotyczące importu do Unii niektórych wyrobów płaskich walcowanych na gorąco z żeliwa, stali niestopowej i stali stopowej, zostało wszczęte w lipcu ubiegłego roku. Skargę w tej sprawie złożyło kilka miesięcy wcześniej Europejskie Stowarzyszenie Hutnictwa Stali "Eurofer", które reprezentuje producentów odpowiadających za ponad 90 proc. produkcji tych wyrobów.
Wśród firm, które cierpiały przez tańszy, dotowany przywóz były też przedsiębiorstwa, mające siedzibę w naszym kraju. Dochodzenie Komisji wykazało, że rosyjska oraz ukraińska stal trafiała do UE przez pośredników w Szwajcarii, a jej wycena, na podstawie której obliczano cła, była zaniżona.
Wicepremier Mateusz Morawiecki w marcu ubiegłego roku mówił, że Polska wraz z Wielką Brytanią przekonują Komisję Europejską do wszczęcia procedury antydumpingowej. Jak podkreślał, Brytyjczycy mają napływ ogromnej ilości stali po dumpingowych cenach z Chin, a my z Białorusi i Rosji.
Jak wynika z informacji przekazanych przez KE, walcowane produkty z tych krajów będą objęte cłami pomiędzy 17,6, a 96,5 euro za tonę. Polscy producenci tych wyrobów cieszą się z tego rozwiązania.
"Produkcja krajowa jest droższa niż import. Dlaczego? Bo mamy koszty środowiskowe, ukryte podatki w cenach energii elektrycznej, opłaty za emisję CO2, a Ukraina, Rosja, Iran czy inne kraje nie mają takich problemów" - powiedział PAP proszący o zachowanie anonimowości przedstawiciel branży
linkwczesniej kolejne dodatkowe cła na produkty stalowe z Chin
link I wszystko jasne wiadomo co sprzedaje BOW, licze na zyski wieksze niz przed rokiem i dywidende na poziomie moze kilkunastu %