> To lepsze niż kabaret, kombinowałeś, że prezes chce dokupić akcje na giełdzie. Dawno się tak nie ubawiłem.
> Prezes to i owszem chętnie akcje dokupi w programie motywacyjnym po 10 groszy.
Nie zrozumiałeś. Zwracałem tylko uwagę, że raporty przekłada się bardzo często po to, żeby ktoś się obkupił. Często jest to prezes lub ktoś z zarządu. Gdyby kupił prezes, to byłby to mega byczy sygnał - i ja się na tym skoncentrowałem.
I co? Nie jest tak, że ktoś chciał się obkupić? Jest tak, bo OFE chciało.
I co? Jest to mega byczy sygnał? Jest. Jeszcze większy niż zakupy przez prezesa, bo dokładnie 129 razy większy.
Szczegóły są nieważne, ważny jest efekt, a efekt jest nokautujący.
> "Bzdura. Fundy zawsze głosują razem z prezesem."
> Nie obserwujesz co się dzieje na giełdzie. W tym roku kłania się konflikt w spółce Mex Polska - poczytaj.
Jedna spółka na 100 spółek ma jakieś problemy i co z tego? W reszcie spółek jest zgoda i spokój, a fundy głosują z prezesem.
Wiadomo, troll musi wyciągnąć ten jeden wyjątek, który potwierdza regułę...
Uważasz, że wejście funduszu to jest problem? Nie inwestuj w takie spółki, nie ma problemu.
Tylko ci się bardzo, ale to bardzo zawęzi pole do inwestowania.
Normalnie wejście funduszu to sygnał wejścia. Ty sprzedałeś i po wejściu PZU (na sygnał wejścia) nie weszłeś ponownie. Trudno.
Ale twoja nieufność powoduje, że masz wielką wtopę, a inni się cieszą dzięki akcjom odkupionym od ciebie. Pewnie i ja od ciebie odkupowałem...
> Dobrze jest podać szczegóły:
> Approval FDA styczeń 2026 – nowy cewnik PFA Farapoint PFA (Boston Scientific)
> Zastosowanie: leczenie utrwalonego migotania przedsionków (persistent AF)
> Typ: pulsacyjna ablacja elektryczna (PFA)
> Na poziomie rynku ablacji jest to konkurencja bo oba rozwiązania leczą arytmie serca, walczą o ten sam budżet szpitali i celują w skrócenie czasu zabiegu i lepszą skuteczność.
Właśnie, dobrze podać szczegóły, ale do końca.
Tamte urządzenia konkurują między sobą, a nie z CoolCryo. Tamte urządzenia są do ablacji cewnikowej, CoolCryo do chirurgicznej. CoolCryo sprowadza parametry czasowe i efektywność zabiegu do wyższej od tej, którą oferuje PFA, więc będzie wybierane jako pierwsze do zabiegu, jeśli jest taka możliwość (np. pacjent ma przejść jakąś operację serca oprócz ablacji).
CoolCryo nie ma i nie będzie mieć konkurencji, ponieważ PFA nie nadaje się do zabiegów chirurgicznych, chociaż próbują to zrobić, ale to jest w fazie badań i testów. A więc projekt PFA chirurgicznego raczej po prostu zostanie zamknięty.
Na pewno po wejściu CoolCryo tworzenie urządzenia do chirurgicznej ablacji PFA będzie mijać się z celem.
Dlatego napisałem konkurencja jest pośrednia i daleko daleko za CoolCryo, a ty próbujesz wmówić, że bezpośrednia.
Bo oni w Atricure, który próbuje zrobić PFA chirurgiczne, po prostu nie pomyśleli, że można te najlepsze parametry czasowe i efektywność osiągnąć za pomocą krioablacji, tylko na siłę próbowali to osiągnąć za pomocą PFA. Tylko, że PFA kosztuje 3 razy więcej w użytkowaniu i Affera została kupiona też za 3 razy większą kwotę niż krioablacja. I samo to determinuje wysokość transakcji - 300 mln to jest względnie tanio za takie same parametry lub wyższe jak PFA, a w dodatku dużo taniej niż PFA.
Jest względnie tanio w porównaniu do PFA, które ustaliło nowy standard cenowy transakcji komercjalizacji.
Dlatego cieszmy się, że PFA pojawiło się na rynku. Ono nam nagoniło klientów/pacjentów na ablację, którzy jej potrzebują, a ich nie stać. Ono nam nagoniło klientów, u których operacja się nie udała (przypominam: w badaniu klinicznym, które tu kiedyś zamieszczałem, długoterminowy success rate ablacji wyniósł dla PFA 70%, dla RF wynosi 60%, dla krioablacji wynosi 90% - czyli jest to znowu nokaut), a takich zawsze jest kilkanaście procent i oni muszą być procesowani ponownie za pomocą krioablacji.
No i cieszmy się, że PFA ustaliło tak wysoką poprzeczkę cenową.
Już taka najprostsza wycena porównawcza pokazuje, że CoolCryo powinien pójść za dobrą cenę i żadne marudzenie tego nie zmieni.
>
> Oliwia podaje źródło a nie spekulacje.
> Bazuj na faktach a nie przypuszczeniach. Równie dobrze mogłeś napisać, że pożyczonych akcji jest milion (a co się ograniczać), papier wszystko przyjmie.
Czego nie rozumiesz w stwierdzeniu, że większość biur maklerskich nie jest powiązana z Ortexem (na pewno nie polskich), a raportują tylko wielcy z USA, czyli konkretnie np. Morgan Stanley, który właśnie trudni się pożyczaniem akcji. To nie są przypuszczenia, to statystyka i zdrowy rozsądek.
Bo statystycznie raportuje tylko 10% biur.
A zdroworozsądkowo nikt by nie pożyczał 42 tys. akcji, bo by nic tym nie zdziałał (tzn. nie uwalił kursu), więc jeśli już jest pożyczone, to na pewno więcej.
Zresztą chodziło znowu o co innego. Nawet gdyby to było tylko 42 tys. akcji, to przy squeeze oucie, który w piątek został wymuszony, nawet taka ilość akcji musiała spowodować wzrosty. I ja pisałem o tym, że będą wzrosty, chociaż może w innym wątku.