Masz prawo się ze mną nie zgadzać. To czym się dzielę to swoje obserwacje - jak większość tutaj. Unikam jednak przekrzykiwania się w kwestii tego kto ma rację. To jest rynek, a my możemy tylko załapać się na pędzący pociąg. Ja po prostu czekam aż nadjedzie. Pewnie, że najlepiej byłoby wycelowac w punkt, ale od tego masz np obserwatora - on wszędzie w porę ;)