To jest kara za błędne decyzje. Moim zdaniem trafili z tą grą w doskonalą nisze na PS5, bo poważnej symulacji jazdy samochodem po skomplikowanym systemie ulicznym z bardzo dobrą grafiką zwyczajnie do tej pory nie było! Nawet na PC jest raptem tylko City Car Driving plus ETS2 i AT, ale tu głównie chodzi op przejazdy POMIĘDZY miastami. Ludzie czegoś takiego OCZEKIWALI. Wyobrażali sobie, że bez prawka wsiądą za kierownicę i przetestują siebie prawie tak, jak w realu, tylko bez zagrożenia! Wystarczyło tylko to zrozumieć i nawet, jak się miało w głowie powalenie wszystkich na kolana tak pięknie zaprojektowanym miastem (rany! Ile tam widać pracy w trosce o najdrobniejsze detale!), to zacząć trzeba było od modułów sterowania i fizyki zachowania pojazdu. W porównaniu do tego, co zrobili, to raczej jest ułamek roboczogodzin. A nawet jak nie mieli w tym doświadczenia, co byłoby raczej dziwne w przypadku firmy zajmującej się od zarania PROFESJONALNYMI SYMULATORAMI, to można było zatrudnić podwykonawcę do tych modułów.Podejrzewam, że decyzja była taka: na PS ma być najprostsza zabawa, a jakieś tam kierownice to niewielki procent rynku i szkoda zachodu. Nawet tak NIEWIELKIEGO zachodu. Jak by zrobili tu dodatkowo VR, to byłby kosmos! Ale to już inna liga i pewnie trzeba by było znacznie uprościć miasto na potrzeby VR, może na PS7 dołożą VR :-)
Zatem dla mnie jest to kompletnie niezrozumiałe, że przy tak olbrzymnym wkłądzie pracy (to AI nie jest aż takie złe i pewnie będzie można je optymalizować przy kolejnych łatach), zaniechano tak wydawałoby się niewielkiego wysiłku.
Stąd ta frustracja, bo nawet ja liczyłem, że zapowiedzi to jedno, a przy premierze będzie niespodzianka - proszę bardzo - można zasiąść także za kierownicą.