On to firmował swoją twarzą i głosem. Wiedział jak jest a jednak opowiadał potencjalnym inwestorom bzdury ze będzie cudownie i same sukcesy czekają na spółkę tuż za rogiem. Wierzył w to? Kto odpowiadał za spółkę w tych latach gdy były wydawane pieniądze na gry na które teraz spółka robi wielomilionowe odpisy? Nikt inny, tylko Prezes Ż.