Do bax, uczniak
Sami wiecie jak jest z walutami. Bax masz rację. Tak się kiedyś grało. Nie ważne po ile sprzedałeś ważne po ile /a więc i ile/ odkupiłeś. Nie to co dziś. Komputery, programy, analizy, doradztwo, forum itp. Do 2001r. dolar ciągle rósł. Były korekty i to głębokie a nawet bardzo głębokie ale rynek $ ciągle rósł, tzn. każdy kolejny/ następny szczyt był wyżej niż dołki korekt. Wtedy tylko intuicja, przecieki z ministerstwa finansów, wymiana doświadczeń- ot jakieś początki niemrawej analizy technicznej. Brało się stówę albo dwie i w zależności od tego co lepiej stało byłeś albo na papierze albo na złotówkach. I dopiero po sezonie/ najczęściej po Sylwestrze/ liczyłeś zyski, czasami straty.
Bax ja nauczony doświadczeniem często praktykuję transakcje na raty. Jakoś częściej wychodzą mi zakupy niż sprzedaż na raty.
Sam wiesz jak jest na rynku. W realu/ ale na foreksie też/ ciężko aptekarsko trafić. Wcale nie jest powiedziane, że w weekend coś się nie wydarzy. Jeżeli tak to w poniedziałek rano mamy 4,10 i Twoja strategia przynosi wymierne efekty finansowe. Taki jest rynek i nie mam mocnych. Ja zastanawiałem się czy nie podzielić sprzedaży na raty. Doszedłem jednak do wniosku, że jestem dobrze zarobiony a okoliczności wskazują na bliskość szczytu więc jak siedzisz na prawie półtorej stówy papieru to bez sensu dalej czekać. Teraz trzeba pomyśleć tak jak radzi uczniak.
Uczniak masz racje teraz trzeba odkupić. Za ile?/ z jakim kapitałem; może za dwie stówy/, po ile / ja wchodzę w ok.3,90/, z jaką perspektywą czasową; zobaczymy jak rynek ale myślę, że 2-3 dni przed Fedem/. W okolicach jakiego kursu? / okolice 4,00 ? więcej? ile? Co po Fedzie? Papier? Skandynawia, niewykluczone, że euro, zobaczymy jak ero/pln zareaguje na EBC. Za duzo sie rozpisałem. Bax, BAX, Stella, Johny B. piszcie o momentach zwrotnych na rynku/ dołki i górki czyli elkach i eskach.
Pozdrawiam forumowiczów.