wątpie, producenci mają swoje kanały dystrybucji, umowy podpisane długo wstecz .
Do tego wątpię że wojsko ma tego typu artykuły co widzimy w sklepach tj ryba w puszcze itp. Raczej jest to jedna wielka puszka z papką nadająca się do przygotowania posiłku dla dużej grupy osób, cukier, mąka, papka mięsna w proszku. Opchną to na Ukrainę albo dalej na wschód albo odsprzedadzą domom dziecka, fastfood-om itp, przekażą dla Haiti.
A skoro mowa o art. z przedluzona datą ważności akurat w tak srogą zimę wzrasta popyt na tego typu artykuły - ludzie mają utrudniony dojazd do sklepów więc gdy już dojadą zaopatrują się na dłużej - to oznacza zwiększony popyt. W większych miastach ludzie w taką zimę zamiast na zewnątrz wolą spędzać w centrach handlowych bo tam przynajmniej jest ciepło i przy okazji coś kupują więc zwiększają sprzedaż detaliczną. Detaliści mimo kryzysu w styczniu notują wzrost sprzedaży! Należało by się bardziej nad tym zastanowić.