Aby pojawiło się obwieszczenie o licytacji komorniczej trzeba przejść długą procedurę
1. Trzeba uzyskać sądowy tytuł wykonawczy (nawet bank musi wystąpić do sądu o nadanie klauzuli wykonalności). Oczywiście to dzieje się w sądzie.
2. Wierzyciel kieruje do komornika wniosek egzekucyjny ze wskazaniem, ze chce egzekucji z nieruchomości
3. Komornik dokonuje zajęcia nieruchomości - dłużnikowi przysługuje zażalenie do tej czynności
4. Wierzyciel występuje z wnioskiem o dokonanie opisu i oszacowanie wartości nieruchomości - na początku koszty pokrywa wierzyciel, więc robi się to wtedy, gdy jest się zdeterminowanym
5. Komornik zleca dokonanie tej czynności rzeczoznawcy majątkowemu
6. Rzeczoznawca sporządza operat szacunkowy, który jest doręczany stronom
7. Wierzyciel może zaskarżyć to oszacowanie
8. Po uprawomocnieniu operatu komornik występuje do sądu o wyznaczenie terminu licytacji
9. Sąd wyznacza termin licytacji
10. Komornik dokonuje obwieszczenia
To trwa co najmniej kilka miesięcy, a bywa, że dłużej, bo dłużnik może praktycznie każdą czynność zaskarżyć.
Tak więc to, że pojawiło się takie obwieszczenie świadczy o tym, że wierzyciel przeszedł całą tą drogę, pokrył koszty rzeczoznawcy i ma stwierdzone przez sąd prawo do egzekucji z tej nieruchomości.
A więc teksty na forum o pomyłce, opóźnieniu spłaty raty kredytu czy fałszywce to jakieś totalne bzdury.
Licytacja została ogłoszona i na chwilę obecną jest zawieszona, a nie wycofana. Czyli wierzyciel zawarł ugodę z dłużnikiem (Kopahaus) i czeka teraz na spłatę.