Panowie wszystko fajnie tylko co proponujecie w zamian za to co jest. Spotkanie ma sens jeżeli mamy jakieś konkrety.
Juz raz daliśmy się namówić na ekstra zmianę za namową bos i co Prezes Śliczny najpierw się uczył o co chodzi w spółce potem zwalił kurs bo mu się wydawało jak przed emisją opublikuje wyniki roczne ze stratą na poziomie 4 mln to wszyscy rzuca się na akcje spółki. Potem się okazało, że sam kupił akcje spółki konkurencyjnej i powiedział to ja już dziękuję ide grać w karty. Generalnie był nieudolny a deal nie wyszedł bo być może sama transakcja nie miała za zadanie ratować spółki tylko na niej zarobić. Jak wiadomo była to grupa związana z prawie upadłym domem która robiła na boku. Potem były podchody jednych z akcjonariuszy aby emitować po nominale a wyprzedawać to co mamy drożej - i tak też uczyniono. Ja to wszystko obserwuje i mówiąc szczerze mam dość. Wyprzedałem prawie wszystko z ogromną stratą. Zostało mi trochę akcji.
Bez jasnej koncepcji co dalej ta spółka nie pociągnie - z tym czy innym zarządem. A moim zdaniem koncepcję można budować jak ma się za co. I to jest dalszy problem.
Więc kogo macie do Rady kogo macie co Zarządu. Pewnie trzeba będzie trochę popracować społecznie bo nie ma kasy, Jakieś plany kto to może pociągnąć?
Jaki plan na rozwój lub jego brak.
Czy tylko gramy na akcjach czy może coś więcej?