>Nie zgadzam się kompletnie z
> tą wypowiedzią. Cena do zysku jest to wskażnik, który
> zmienia się bardzo mocno kiedy spółka jest we wczesnej
> fazie rozwoju. Tutaj wskażnik cena do wartości ksiegowej
> jak już jest dużo lepszym miernikiem. Jeżeli spółka przy
> aktywach rzędu 3,5 mln. zarabia 1 mln. to o czym my
> rozmawiamy. Kurs DFP może wzrosnąc o 200% a wskażnik ten za
> rok może mieć tą samą wartość, biorąc pod uwagę że
> następuje debiut kilku spółek portfelowych DFP.
Po raz
> kolejny zwracam uwagę na Taxus Fund. DFP ma 1,6 mln. akcji,
> tu już mamy kolejny milion złotych zysku.
A co dalej.
> Wystarczy większa umowa na przeprowadzenie emisji akcji i
> mamy kolejny milion.
Kto tego nie widzi , to wyrazy
> współczucia. Poza tym spółka zaczyna naprawiać swój błąd,
> komunikacja z akcjonariatem.
Smoku czyżbyś sprzedał akcje,
> że piszesz takie dyrdymały.
Nie sprzedałem ale wolę studzić emocje tych, co wpadają w zbytnią euforię. To wszystko prawda, co piszesz, ale pamiętajmy, że kurs wyprzedza rzeczywistość. Zastanawiam się, na ile w obecnym kursie mamy już uwzględnione debiuty spółek portfelowych.