Tradycji staje się zadość. Wywalanie i podciąganie kursu. Z tym zyskiem, gnido, to bym nie szalał bo jest to skutek zbycia inwestycji, którą sami sobie zrobili. Zachodzę tylko w głowę, komu zbyli. Czy znaleźli kogoś z zewnątrz czy też przerzucają akcje ze spółkami powiązanymi osobowo lub w inny sposób.
Przykład z Inwekap pokazuje, że można sobie publikować raporty przykuwające na chwilę uwagę rynku, które nic wielkiego do spółki nie wnoszą. Co innego jeżeli zainteresowałby się nimi jakiś fundusz z pierwszej ligi albo zachodni inwestor. Jest to niemożliwe, bo spółka nie ma wielkiego majątku a jedynym znaczącym potencjałem oprócz kaski Prezesa i jego świty jest know-how w głowach zatrudnionych w spółce ludzi. A oni zawsze mogą odejść, zawiązać nowy podmiot itp. Tak to jest, że spółki stricte usługowe są inaczej postrzegane niż te, które mają znaczny majątek obrotowy.
Nie twierdzę, że Prezes to idiota czy coś w tym stylu, ale z zewnątrz patrząc nie wszystkie jego posunięcia były dla mnie zrozumiałe. No i nie podoba mi się PR spółki a w zasadzie jego brak.