Niektórzy przestraszyli się i wycofali obniżając kurs, ale paniki póki co nie ma, a nie wykluczałem, że wystąpi na widok takiego zlecenia sprzedaży. Mam podejrzenie, że te akcje to jeszcze z emisji D po 2 PLN. Gdyby były z emisji E to sprzedawałby ze stratą ok. 40 tys. PLN. Raczej wykluczyłbym taka ewentualność. Jednocześnie mam poczucie, że gdyby był mocno zdeterminowany, to obniżałby zlecenie dostosowując do sytuacji, a ono twardo stoi na poziomie 4,10. Tymczasem spekulant dostosowuje się do sytuacji i wytrwale pracuje na coraz niższych poziomach na widełkach 0,1-0,2 PLN. Ciekawe co przyniesie końcówka notowań?