I stało się Jan jak zwykle naćpany głosi koniec świata (jesteś chyba świadkiem Jehowy) z góry
zaznaczam jestem tolerancyjny i życiu miałem do czynienia z różnymi wyznawcami ale nie
zawsze zgadzam się z ich przepowiedniami ,jesteś jedyny umęczony ,zakrwawiony i biegasz z
nożem aby dobijać watachy ma się krew lać i trupy gęsto ścielić ,a czy nie lepiej wizyta u
specjalisty chwila wyciszenia (wyskocz na rybki)...
Koniec świata nastąpi ale wielcy tego świata mają jeszcze parę spraw do załatwienia i to
potrwa (ty tego nie dożyjesz )...Dobrze by Ci zrobił lekki luz i trochę sportu...
Pozdro....