pomijając ton Twojej wypowiedzi, masz dużo racji, choć nikogo (zarządu) ani samej s-ki nie nazywałbym smieciem. tak jak wielu, tak i ja pospieszyłem się z zakupem BLT, a kusiła pozycja s-ki w branży, kolejne podpisywane umowy i dynamika wzrostu, zabrakło jednak analizy fundamentalnej i się naciąłem. zarząd zrobił podstawowy błąd-wyemitował bardzo dużo akcji zapominając o tym jak to podziała na wskaźniki. a cena emisyjna w ogóle wzieta z kosmosu. jak można oczekiwać od inwestorów by wycenili moja s-kę na 900% wartosci w 1-szym dniu notowań. wg mnie grzecznie mówiąc to naduzycie. za przykład mozna podac niedawnego debiutanta PCZ. tam akcji jest 10x więcej, ale cena emisyjna wynosiła tyle co nominalna. to wskazuje, że zarząd ma świadomosc, że wzrost wartości s-ki winien byc poddany pod weryfikację w przyszłości, a na starcie zaczynamy od status quo. BLT zuchwale olał tą okoliczność i z miejsca postanowili pomnozyc wartosc s-ki razy 9 (a tuz po debiucie jeszcze więcej). niemniej zmuszony jestem uczyć sie cierpliwości, usredniac i liczyc na ewentualną refleksje ze strony s-ki. może ktoś madry(a przecież mają doradców) podpowie im scalenie akcji.