na początek poświęcają na to zaledwie, 2,25 mln zł, podejmują współpracę z podmiotem znanym prezesowi Sikorskiemu. Hale stoją, pracownicy są, Unimot daje tylko linię produkcyjną. Gra jest warta świeczki, jak biznes się będzie kręcił to będa dalej rozbudowywać. Muszą szukać alternatyw, gdyż rynek paliw może się mocno ograniczyć w przeciągu kilkunastu lat. Tak samo robią z obrotem energią elektryczną czy gazem. Duży plus.