troche w tym racji. Pokrotce moze wygladac to tak. Ze jeden fund dzwoni do biura maklerskiego zeby kupil, czy tez dowazyl sie w AB. Biuro obdzwania wszystkich o ktorych wie ze maja pakiecik ABE, by im pomogl w biznesie. Nastepnie taki Pioneer godzi sie oddac czesc po 15,90. Drugi fund zbiera w rynku do tej ceny i nastepnie mamy crossa. Biuro maklerskie zarabia niecałe ok 0,4% takiej transakcji i wszyscy sa happy. Za te nie uzasadnione pioneerowe roszady (bo na tle innych abe jest zdecydowanie perspektywiczna spolka) placa klienci funduszu, bo przeciez to oni ponosza koszt prowizji, ktory to jest dodatkowym oprocz oplaty za zarzadzanie. Jak zwykle zadaje sobie pytanie po co w takim razie finansowali emisje po 26 zera podobnie chyba jak PKO TFI