Gruby stara się trzymać kurs, haha, i wyciąga pod koniec sesji. Ale nie da rady. Nie ma siły, aby kurs w perspektywie miesiąca utrzymał się powyżej 35. Cudów nie ma. W grudniu pierwszy raz ujemny przyrost klientów. Gdyby nie to, że to ukryli, to już w styczniu byłby wodospad. Tu już nie ma spółki wzrostowej tylko próba dojenia obecnych klientów. A przyrosty mogą być grubo ujemne. No cóż, będzie się działo, ale jak zwykle akcjonariusze czarują się, że trend trzyma. Trend już był. Wzrosło od 25 do 48. Prawie 100%. Trzeba było kupić, trzymać rok i sprzedać. Lvc to nie cdr, a i ten drugi może mieć zaraz sporą zadyszkę. Dziś przeczytałem, że wirus będzie normalnie zarażał również jak będzie ciepło, a nie jak grypka ustąpi wiosną. Kasa poza gpw. Popcorn kupiony. Leszcze łapią noże. Impra dopiero się zaczyna.