To, czy za zrzutem ceny stał fundusz, to nawet nie trzeba się zastanawiać. Mnie zastanawia co innego. Po pierwsze to nie jest skup, czy wezwanie do sprzedaży. To jest zaproszenie do sprzedaży. Z prawnego puntu widzenia, to zasadnicza różnica. A przede wszystkim zastanawia ilość akcji, na które jest zaproszenia. Niecałe 300 000 akcji. Nie sądzę, żeby to była ilość, której nie mozna by kupić w ciągu miesiąca, po cenie niższej niz 28,50 pln, bez zbytniego śróbowania kursu. Przecież 20, czy 30 tysięcy dziennego volumenu to jest tu prawie codziennie. I pytanie zasadnicze, po co im akurat ta ilość akcji. Czyżby przygotowanie do wezwania i do wycofania spółki z GPW?