Też się zastanawiam, bo wkurza mnie arogancja pewnych ludzi od lat mających nas w ...
A nawet obecność niewielkie liczby drobnych akcjonariuszy wymusza przestrzeganie choćby elementarnych zasad.
Co do samego skupu, to jest mi to obojętne. Wkurza natomiast poziom cen najpierw 18,55 teraz też szkoda gadać.
Obawiam się, że cała akcja skupu ma związek z tym, że ktoś z GJ lub z jakiegoś funduszu chce wyjść z akcji, dlatego P. Jakubas mówi OK zorganizuję skup, ale nie drożej niż. Niby OK, to jest prawo rynku. Tylko do cholery jasnej niech sobie skupuje za swoje a nie za nasze niewypłacone dywidendy. Bo argument o konieczności raportowania na GPW jest absurdem. Raczej to argument wskazujący, że GJ nie ma ochoty informować akcjonariuszy o swoich działaniach.
Prze lata nie zbudowali szerokiego zainteresowania firmą stąd przed laty nie udało się mu sprzedać firmy. Teraz ostatni rok dostarczył afery, która wywołała niechęć do firmy i służyła skupującym. Czyli była w interesie skupujących akcje. Afera wywołała efekt mrożący i przez teraz nie ma komu sprzedać dużego pakietu, bo i kto chciałby wchodzić do firmy mającej akcjonariuszy w mniejszościowych w pogardzie.
I to jest mój główny zarzut do Pana Jakubasa i Zarządu i GJ, że mają nas tam, gdzie pelcy tracą swoją szlachetna nazwę.
Chcą się uwłaszczyć na naszej niewypłaconej kasie i przyszłych zyskach skupując akcje po 18,55 lub teraz nieco więcej.
Ode mnie nie kupią za gówniane pieniądze. Dla mnie akcje są warte 50 zł / szt., bo widzę skale podpisanych kontraktów i spodziewanych zysków w roku 2024, 2025, 2026 - Nawet powyżej 300 mln EBIDTA i ponad 230 mln czystego zysku netto / rok.
C/Z w 2026 spadnie do około 5-6. To oznacza przez te lata nawet kilkadziesiąt zł dodatkowej wartości na akcję w tym zysków wypracowanych w stosunku do ich wezwań.