Siemie, żrą chemiczną padline bo tania i nie ma się co dziwić.Miastowy nie odróżni wiejskiego kurczaka chownego na naturalnej karmie czy wiepszka.Wiepszowinke wola chudziutką to maja chudziutką na suchej chemicznej paszy.Wołowinkę tez wola chudziutką o jasnym kolorze to mają ją uchowaną na mączce z odpadów poubojowych -że co że niby zlikwidowali źródła które doprowadziły do choroby niby wściekłych krów(to była ściema żeby uwalić małe ubojnie w polsce) Dalej karmią na zachodzie czym popadnie żeby było jak najtaniej wysyłaja mięso do polski bo frajer polaczek kupi jak jest taniej a naszą wołowinkę sami odbieraja bo jest najlepszej jakości.To tak jak ze stalą. Kupują w polsce wysyłają do niemiec podbijaja pieczatki i wraca do polski tylko,że niby jest lepsza jakość ale za to cena kilkukrotnie wyzsza.
Poz.