Tylko i wyłącznie. Ktoś po prostu potrzebował kasy, a jeśli ktoś szuka kasy i chce wyjść z Carpathii mając kilka tys. akcji to, żeby nie złamać wideł na raz musi co chwila spuszczać akcje. Dobrze, że byli chętni.
Przyjdzie czas na Carpathię, jak nie w tym roku, to w następnym, kwestia czasu.
Giełda jest dla cierpliwych. Nie zawsze się uda wejść w projekt idealnie w punkt.