Widzę, że co post, to kurs "teoretycznie" szybuje coraz wyżej. Niedługo przebije żelbetowy sufit... :)
Kto z czytających to forum jest wystarczająco długo na giełdzie, żeby wyciągnąć wnioski, iż skoro na forach pojawia się po wzroście kursu cała masa "optymistów" widzących wyłącznie kilkuset procentowe dalsze wzrosty i bicie historycznych rekordów..., to kurs w najbliższych sesjach będzie kierował się na.........? Stare wygi znają odpowiedź :)