Pomimo tego iż praktycznie wyczerpałeś merytoryczne aspekty swojej wypowiedzi postaram się przybliżyć mniej humanistycznej części naszej społeczności jej istotę gdyż uważam że nie wszyscy są w stanie wyłuskać esencję w niej zawartą.
Zaznaczam iż jest to tylko moja interpretacja a autor takowych jawnie nie zakazał.
Zaczął się czerwiec w powietrzu czuć zapach świeżo skoszonych traw.
trawa + wietrzyk + słońce = siano
Co zatem autor ma na myśli ?
1. Będziemy bogaci (siano jako potoczne określenie pieniędzy)
2. Wielbłądy nie będą głodne
Dziwne, groteskowe tezy. Czy aby na pewno ? A może wszechświat w swej mądrości słowami autora daje nam jasny znak iż to wielbłądy są istotą wyższą i to im właśnie wszechświat sprzyja. Obie ewentualności wszakże są właśnie dla nich pozytywne - bogaty Pan zadba o zwierza swego a posiadający siano również go nakarmi. Ciężki tekst, nie łatwa interpretacja.