DataWalk jest idealnie przygotowany na europejską rewolucję w zakresie suwerenności danych . Podczas gdy amerykańscy giganci technologiczni spotykają się z coraz większą kontrolą UE, polskie korzenie DataWalk przekształcają się ze słabości w strategiczną przewagę. Niemcy nie pozwolą Palantirowi zbliżyć się do pewnych danych rządowych. Francja chce europejskich alternatyw. Wielka Brytania, po Brexicie, szuka opcji spoza UE, ale i poza USA. DataWalk oferuje wszystkim trzem to, czego pragną: zaawansowaną analitykę bez geopolitycznego bagażu. Przy rekordowo wysokich wydatkach UE na obronę i zaostrzonych wymogach dotyczących lokalizacji danych, bycie „europejskim Palantirem” nie jest marketingowym chwytem. To fosa warta miliardy.