Stop lossy to już pękły po premierze fp2 i już nawet najmniej nerwowi się wyprzedali. Teraz to już tylko ludzie ze stalowymi zostali, albo ci którzy się nie sparzyli. Cały czas wlatuje złe info, cały czas obsuwy. A jakoś paliwa do spadków - brak. Nie wiem kto wpadł na pomysł żeby w tym momencie grać na spadki, ale raczej nie ma zbyt równo pod sufitem.