Co nam Polakom po cyberbezpieczeństwie jeżeli jesteśmy słabi militarnie. Mamy przestarzały sprzęt pancerny, mało okrętów nawodnych, podwodnych, samolotów, nie ma powszechnego obowiązku służby wojskowej. Armia polska powinna liczyć co najmniej 700.000 żołnierzy + 1.500.000 żołnierzy rezerwy w gotowości bojowej. Musimy się zbroić po zęby, bo Anglia i Francja to nam pomoże, tak jak pomogła w 1939 r. Budżet jest szczuplutki, ale np. można o połowę zmniejszyć liczbę urzędników i nauczycieli (połowa przedmiotów w szkołach jest zbędna, a ponadto mamy mniej dzieci w szkołach). Rząd powinien się też wziąć za armię rencistów, w tym rencistów alkoholowych. Pieniądze powinny być kierowane szerokim strumieniem na potrzeby militarne. To co robi w tej chwili rząd to jest pozoracja działań.