Też nie rozumiem komentarzy ludzi, po co trzymać dalej akcje danej spółki. Jak nie wierzę, to sprzedaję i zapominam, nie mam ochoty się wypowiadać. Ale tak naprawdę rozumiem - chodzi o zdołowanie kursu.
Swoją drogą gdyby nie polityka Orbana, która zablokowała ludziom dostęp do normalnych mediów, to byłyby KPO i spółka byłaby w innym miejscu. Tutaj nie widzę na razie przełomu, co byłoby ewidentnie pozytywne.