Straciliście już połowę ( albo i więcej ) zainwestowanych pieniędzy.
Ale nadal czekacie, bo co Wam pozostało ?
Tymczasem pachnie to całkowitą upadłością.
Spółka zależna zatrudnia 3 osoby, spółka-matka nikogo.
Inne spółki-córki już w piachu.
Czy się mylę ?