Z tego co mówił Prezes na spotkaniu z inwestorami to w Danii jest przetarg co 2 tygodnie a w Szwecji co miesiąc.
Zupełnie inaczej niż w PL, CRO czy Austrii.
Nie wiem jak to w praktyce wygląda, ale chodzi o to, że zapewne spółka gdzieś składa ofertę cenową i wygrywa najtańsza oferta - po prostu.
W takim przypadku nie ma chyba sensu schodzić niżej bo i tak się wygra niższą ceną.