Trzeba było udać się na tę herbatkę, sekretarki są zawsze najlepiej poinformowane...:)Giero dzwonil do audytorki. Ciekawe, czy dowiedział się dlaczego nie zrobiła audytu zgodnie z umową do 20 kwietnia i przez 40 dni zwlekała z odbiorem dokumentów. Może już wcześniej miała taki plan, żeby przetrzymać spółkę do ostatniej chwili i postawić pod ścianą, żeby coś extra zarobić. Widać, że obrotna babka, z niejednego njuconectowego pieca chleb jadła...:)