Zastanawiam się po co ta rewizja, czy w spółce jest tak dobrze, że zarząd potrzebuje profesjonalnego wsparcia z zewnątrz żeby czegoś nie zepsuć, a może z czymś sobie nie radzą i czegoś się obawiają ,czyli coś nie gra tak jakby chcieli lub po prostu chcą mieć anioła stróża , który będzie mówił "zrób to ,a tego nie rób", info miałoby wtedy dla nas drobnych akcjonariuszy neutralną wartość i szkoda sobie zaprzątać głowy myśleniem na zapas.
Widzę jednak, że dyskusja skupia się na problemie ewentualnego wyjścia Blirt-a z NC ( a myślałam ,że będą mieli ambicje wejścia na rynek główny) i byłby to dla mnie osobiście najgorszy scenariusz, bo do tej pory, pokładałam w niej wielkie nadzieje i miałam zamiar zostać z nią na długi długi czas,