Już nie siedze na Openie, wywaliłam go kiedyś i kupiłam AZC; kupiłam parę na IPO na szczęscie niedużo , bo i tak była redukcja 38%. No cóż, człowiek całe życie się uczy. Ja generalnie jestem ostrożna w inwestowaniu, bo znam swoje możliwości, a na spółkach Czarneckiego też można zarobić jak sie w odpowiednim momencie wskoczy, tak było wiosną na Getinie,kiedy sprzedałam po 13.96 i sporo zarobiłam. Teraz przeszłam na NC, ale szukam tutaj jakichś dobrych fundamentalnie spólek, które w perspektywie dłuższego czasu dadzą zarobić i nie szaleją za bardzo tylko spokojnie rosną. Wybieram powiązane z rynkiem wschodnim, bo według mnie tam są nieograniczone możliwości i kasa jeśli się wie jak sprawy "ugryźć", ale też wiele zagrożeń. Ciekawie się zaczyna dziać na SGR, dostali wczoraj dotację, 36 mln $, tam też jestem z przerwami, ale mocno w tę spółkę wierzę.
Dla mnie giełda w tych czasach to tylko dodatek do innych zainteresowań, bo czasy są niepewne, jak piszesz i jak sie nie jest w miarę pewnym inwestycji, to lepsza jednak gotówką , którą coraz trudniej zarobić. Pozdrawiam.