Niestabilność rynku sprzyja odpływowi kapitału w stronę krótkich, spekulacyjnych pozycji i mniej ryzykownych aktywów. Bliski Wschód musi spowszednieć, bo karzeł bibi nie odpuści. A pomarańczowy ma już wyjebongo, bo zaraz i tak spalì listopadowe wybory i już tylko ego będzie karmił.
Tak wygląda nasz problem. Mamy najpewnoej dobry walor, z którego można teraz wyjść z perspektywa powrotu i potencjalnie z zyskiem gdzie indziej.