Dnia 2025-09-04 o godz. 19:18 ~Marek napisał(a):
> Proste pytanie a ty jak obstawiasz? Spółka wejdzie na główny to pewne a czy to będzie w listopadzie grudniu czy w styczniu 2026 jakie to ma znaczenie. Popatrz ile jest akcji w obrocie i połącz kropki.
Właśnie nad tym się zastanawiam, odnośnie akcji w obrocie, ktoś duży skupuje, po trochę, po trochę, jeśli jest to któryś z obecnych dużych akcjonariuszy, lub tych utajnionych (pomiędzy 2% a 4,99 % akcji) to w najbliższym czasie może spaść free float, który teraz nie ma znaczenia. Ale! To będzie miało znaczenie na głównym parkiecie, ponieważ przy obecnej kapitalizacji spółki, jeśli więcej instytucji znajdzie się w jawnym akcjonariacie, to przy 60% free floatu i kapitalizacji 193 mln zł, wartość free float to około 116 mln zł.
Wartość graniczna dla wejścia do sWIG80 często wynosi ok. 100–120 mln zł (ale bywa wyższa). Przypuszczam, że jednym z głównych celów na 2026 rok jest po wejściu na główny parkiet trafienie do indeksu sWIG80. Wszystkie pozostałe kryteria (kapitalizacji, MWO) spółka spełnia, jedynie ta jedna wartość free float może budzić zastrzeżenia. Dlatego trochę dziwi mnie podejście prezesa, by nie wykorzystać wejścia na główny parkiet do wyemitowania akcji.
Tak wiem, pojawią się argumenty: "Po przejściu na główny parkiet cena akcji skoczy w kosmos, bo fundusze zaczną skupować", otóż historia większości spółek przechodzących z NC na GPW uczy nas, że ceny akcji spadają, ponieważ wielu wyprzedaje je na głównym parkiecie. Jest też druga rzecz, fundusze interesują się spółkami notowanymi w indeksach, ba często np. AgioFunds musi kupić pakiet akcji takiej firmy, ze względu na swój ETF indeksowy sWIG80, ale nim to nastąpi trzeba znaleźć się w tymże indeksie. Wiele spółek, które przeniosło się na główny parkiet straciło swój impet po paru miesiącach. Jest to spowodowane min. tym, że nie trafiły do indeksu, albo inwestorzy stracili wiarę w spółkę. Czy czeka to Scanway? Wątpię, ale trzeba myśleć parę kroków naprzód. Prezes nie ma z tym problemu, dlatego sądzę, że czekał aż spółka przekroczy 200 mln kapitalizacji nim złożyli papiery o przejście.
Jeszcze jedna rzecz, po przejściu na GPW największy obecny inwestor sprzeda swoje udziały, ze względu na to, że jest to tego rodzaju spółka. Nie sprzeda ich najpewniej na rynku, a instytucjom finansowym (możliwe, że państwowym np. PKO czy PZU mającym różnego rodzaju fundusze akcyjne, OFE, PPK) i to on je nakarmi, może znajdą się takie, które nie zdążą od nich odkupić akcji, ale te wstrzymają się na parę miesięcy, by zobaczyć jak sobie spółka poradzi na głównym parkiecie. Duże ryby wstrzymają się by upewnić się, że w zanęcie nie ma haczyka.