Pytanie w jak dlugiej perspektywie utrzymaja sie tak wysokie ceny? Wszystko pewnie zalezy od sytuacji na rynku gazu i certfyfikacji NS2, co powinno wplynac na spadek carbon emissions. Ale tutaj znowu robienie deali z Putinem to troche jak z gangsterami, co mu moze Europa zrobic jak znowu bedzie manipulowal i nie wywiazywal sie z umow? Daze do tego, ze takie ceny w dluzszej perspektywie nie maja szans sie utrzymac, bo bedziemy siedziec przy zapalonych pochodniach a przemysl stanie sie nie konkurencyjny. Wydaje sie, ze rynek tez troche kalkuluje to jako anomalie.