I po Sylwestrze w PL.Bylo mrozno i b. wesolo.
Nie chce mi sie zaglebiac ale ta nieruchawka na Vigo wynika z tego ,ze jak juz chlopaki wspominaly papier jest wyprzedany, grubi akjonariusze i wspolwlasciciele raczej nie potrzebuja gotowki,a kazda proba zakopupowiedzmy 300 papierowmusialaby sie skonczyc ostrym podbiciem kursu.
Z drugiej strony ci ,ktorzy cos tam maja stosuja skutecznie ten sam trik i ustawiaja po 150 akcji na S przy mozliwym najnizszym kursie ,zeby nikt sie nie wychilil i skupuja po 50 calymi tygodniami. Fakt ze jest tylko 780 tys papierow ulatwia to bardzo a wachania po pareprocent strasza" niezrzeszonych".Malolaty tu nie spekuluja bo to nie groszowka . Wieksze pakiety leca co pewien czas po poza parkietem umowionej cenie. Pewnie sprzedaja od czasu do czasu wspolwlaciciele.
Spolka troche jest rozwydrzona przez to.
Oni znaja postepy we wdrazaniu roznych projektow no ale oglaszaja tylko gdy cos juz na 101% dziala bo taka branza. Taki sobie detektor wykrywajacy i wbudowany w powiedzmy drona itp. nie ma prawa zawiezdz.
Ogolnie :jak powiedzieli ,ze cel to zwielokrotnienie produkcji to nalezy im wierzyc. Do tej pory wypelniali wszystkie obietnice z nawiazka i raczej sa sypatycznie dyskretni niz hurraoptymisci.
ot co.