Zdaję sobie sprawę, że od ropy dużo zależy.
Nie inwestuje w rubla "zastawiając mieszkanie", tylko dość nisko i mogę trochę poczekać.
Nagroda zaś jest większa niż na innych walutach o czym przekonałem się w zeszłym roku a przecież przez wojnę nie mieli się najlepiej. W zasadzie podobnie jak teraz.
Ropa wg mnie musi pójść bo przecież za darmo nie będą jej rozdawać w nieskończoność :)
Z forex tak jak pisałem rozstaje się po małej przegranej, a zarabiam na normalnej pracy.
Poza tym forex mocno uzależnia, a całe te analizy to wróżenie z fusów jak często piszecie :)