Wyraźnie widać ktoś zbiera od lutego, zaczął jak było po 1,40. Wskutek jego akumulacji kurs osunął się pod własnym ciężarem w okolice 20 groszy. Teraz już tylko nic jak jeszcze zaniżyć przed odpałem coby było podręcznikowo zapewne w okolice 6-10 groszy. Nic tylko wsiadać do pociągu bo za chwilę to już tylko będzie można pomachać z peronu, ostatni moment na tanie akcyjki bo gruby zbierze wszystko a ulica jak zwykle zostanie z niczym. Ha ha. Jak ktoś może coś dodać do powyższego elementarza leszcza to zapraszam.