Wiesz, Poznaniaku, życie miliardera nie jest łatwe. Nawet leżąc w basenie w Monte Carlo mam ciągle mnóstwo obowiązków. Handel instrumentami na całym świecie, ostatnio musiałem sprzedać kilka pałaców w Dubaju w związku z wojną. Giełdy azjatyckie w nocy, europejskie w dzień, amerykańska wieczorem - to pochłania zasoby czasowe. Do tego moje setki bezinteresownych wpisów, zupełnie bez celu manipulacji, po prostu z dobrego serca, czyli godziny spędzone na forum tutaj. Do tego pogłębione analizy RSI na kosmicznych algorytmach... To potrafi człowieka dojechać, a nie mogę ciągle jechać na koksie, bo to niezdrowe....