Widocznie za trudny problem dla urzędników Unii Europejskiej doprowadzić do stosowania obowiązku informowania odpowiednich organów skarbowych poszczególnych krajów o wypłaconych dywidendach czymś w rodzaju europejskiego PITu-8C. Biura maklerskie wiedzą ile należało mi się dywidendy, znają mój rachunek bankowy i znają mój urząd skarbowy. Dlaczego nie mogłyby informacji o dywidendzie i pobranym ewentualnie podatku zamieszczać w jakimś PIT? Przeszkodą karton, dykta, kurs walutowy?