No to już raczej nie możemy spodziewać się, że jakakolwiek budowa ruszy przed 2025 rokiem. Dwa lata opóźnienie to dodatkowe koszty ogólne zarządu w wysokości (szacunek) 24 mln złotych. Skąd spółka weźmie te miliony ? Czy prezes z kumplami będą w tym okresie tyrać za darmochę, żeby nie zadłużać bardziej spółki?
Ja spodziewam się, że podobne perturbacje, choć bardziej zmasowane, pojawić się mogą przy okazji budowy PS. Przypomnę, że jest to obszar, gdzie przed wojną mieszkali żydzi, tam ich Niemcy mordowali w czasie okupacji, a zatem nie zdziwię się, jeśli przy okazji prowadzenia tam wykopów znajdą się tam ludzkie szczątki i zleca się tam starozakonni z Brooklynu, którzy zażądają wstrzymania prac lub w ogóle ich zaniechania, ponieważ zakłócać one mogą spokój zmarłych i pochowanych tam żydów. Spodziewam się, że w takiej sytuacji poruszone środowiska, wiadomo jakie, określą wysokość zadośćuczynienia finansowego, które wyciszy skutecznie ich wzburzenie oraz ból i pozwoli wyrazić zgodę na kontynuowanie prac. Czy tak będzie faktycznie? Ja tego nie wiem, ale spodziewam się, że jest to wielce prawdopodobne.
A co z Koneserem? Prezes próbuje sprzedać ten obiekt już od wielu lat. W tym roku z pewnością się to nie uda, a w przyszłym? W przyszłym tez się prawdopodobnie nie uda, chyba że udziały kupi L&W, ale z dużym dyskontem. Moja spekulacja opera się na tym, ze BBI będzie miała poważne problemy z płynnością. Za dwa/trzy miesiące spółka musi wykupić obligacje za ok. 43 mln złotych. Do tego dodajmy 12 mln złotych na pokrycie kosztów ogólnych zarządu w 2023 roku. Razem ok. 55 mln złotych. I nawet jeśli pozostali wierzyciele okażą wspaniałomyślność i prolonguję spłatę zobowiązań, to i tak spółka nie będzie miała kilkudziesięciu milionów złotych na uregulowanie zobowiązań obligacyjnych. Czy obligatariusze zgodzą się na rolowanie obligacji? W kontekście info o Roma Tower jest to wielce wątpliwe, ponieważ aktywo to w najgorszej sytuacji może być nic lub niewiele warte. I prawdopodobnie Belgowie z L&W z tego powodu wstrzymują zakup udziałów i rozliczenie dotychczas poniesionych nakładów w projekcie RT.
W najgorszym scenariuszu może w ogóle nie dojść do transakcji, BBI i AW zostanie z kawałkiem gruntu bez większej wartości, a BBI z ogromnymi długami wobec L&W idącymi w dziesiątki miliony złotych, które łaskawie rozliczą poprzez odkupienie od BBI udziałów w Koneserze. Może tak się stać? Ja tego nie wiem, ale nie wykluczam, że tak się właśnie stać może.
Mamy się nad czym zastanawiać, czyż nie?:)
Dziś spodziewam się spadków kursu.
Taka jest moja spekulacja.:)