Jak jestem pozytywnie nastawiony do zarabiania na ANTI, tak niestety tu muszę się zgodzić. Biorąc pod uwagę osobę księcia i jego majątek nie sądzę aby wogóle wiedział o istnieniu spółki ANTI o ile wogóle wie gdzie leży Polska. Przy rozległości jego interesów stawiam, że to "pucybut jego szofera" kupił te kilka akcyjek pod szyldem szefa swojego szefa. Ale jedno należy wziąć pod uwagę. Tamta nacja ma handel we krwi i nawet takich groszy nie wyrzuca w błoto od tak sobie...