Byłem, swoje wyciągnąłem, ale chętnie popatrzę na to co się nie wydarzy,. Wszyscy tam żyją arbitrażem, spekulacje spekulacjami, ale trzeba wiedzieć kiedy dać spokój. Tam ciśnienie całkiem z kotła zeszło, a jeżeli COKOLWIEK miałoby się wydarzyć, insiderzy już by kręcili lody. Sprzedasz komuś innemu.