Spółka z zasady miała wyjść na inną, wyższą półkę, w ocenie samego Prezesa niesamowite perspektywy dla spółki kolejny rok (i jeszcze następne lata) miał przynieść, do tego nowa strategia na kolejne lata, polityka dywidendowa etc.... Pytanie jak podejść do tych deklaracji Prezesa, skoro w tak przełomowym punkcie dla spółki, rezygnuje ze stanowiska...?
Rezygnacje się zdarzają, to oczywiste. Ale rezygnacja w tym momencie...?