czasami popełnia się błędy, na giełdzie błąd oznacza stratę
niestety ludzie którzy popełnili błąd często go nie widzą, są ślepi bo są naiwni, brną i tracą dalej
niestety panie maćku, stracisz wszystko, daję ci ok 0,000000001 % szans że uratujesz włożone tu pieniądze
ludzie na przymusowych urlopach, pełno długów, komornicy, fikcyjne umowy, emisja goni emisję
człowieku weź wreszcie przejrzyj na oczy, strata to część gry na giełdzie, nierozłączna, jak ktoś pisze że nie traci to zwyczajnie kłamie
ta spółka już praktycznie nie istnieje, zaryzykuję że oil i bomi są w lepszej sytuacji niż aton tu już nie ma czego ratować