O MFO - "Trigon DM szacuje, że w tym roku spółka wypracuje 91,8 mln zł zysku netto, przy przychodach rzędu 909,6 mln zł. W 2022 r. zysk netto ma zmniejszyć się do 41,6 mln zł, a sprzedaż do 763,7 mln zł", a rekomendacja na prawie dwukrotnie wyższą kapitalizację, która obecnie oscyluje w granicach 300 mln.
Łukasz Rudnik (autor wyżej wspomnianej rekomendacji) w artykule z 04.08, twierdził, że "Nie do utrzymania na dłuższą metę są natomiast marże, które obecnie pokazują spółki z sektora np. Bowim, Stalprodukt, MFO. Spodziewa się on normalizacji wyników tych spółek w kolejnych kwartałach".
Ktoś mi powie, czy ci ludzie są rozliczani w ogóle z tego co mówią i piszą? Czy mogą sobie wydawać takie dwie wewnętrznie sprzeczne opinie/rekomendacje? Dla mnie ta "opinia' z sierpnia była ewidentnym przykładem manipulacji na kursach spółek stalowych. Przez miesiąc nie zmieniło się tyle na rynku stali, żeby nagle MFO stało się dla Rudnika mega atrakcyjną spółką.
Oczywiście ta rekomendacja pokazuje tylko jaki jest potencjał wzrostu na Bowimie, który wypracował większy zysk w jednym półroczu przy kapitalizacji niższej o 50% niż MFO,
Pokazuje te absurdy, bo już trochę sytuacja na spółce zaczyna mnie męczyć. Najpierw przegapiłem przez to sztuczne zaniżanie wzrost na spółkach IT, teraz znowu nie wszedłem tyle ile chciałem w koronawirusowe i mi uciekają, a można sobie na nich pograć pod wzrost zakażeń i nowy lockdown.
Akcji nie sprzedam poniżej pewnej wartości i czekam cierpliwie, niemniej niesmak pozostaje tymi zagrywkami. A jeszcze w kontekście dzisiejszej rekomendacji, to co się tutaj dzieje staje się podwójnie śmieszne.