Być może nie mam racji, ale w Polsce liczba sklepów ma się nie zmienić i oscylować wkoło 250. Nie powiedziałbym, że wydatki na administrację, rozwój etc. zwiększą się tak bardzo.
Z granicą również nie widzę planów wejścia na wiele nowych rynków - raczej koncentrują się na tych na których idzie im nieźle; okolice Polski, Rumunia, Bułgaria, Kazachstan, Rosja, Arabia Saudyjska. Też bym nie powiedział, że jest powód by zyski miały zostać tak bardzo zjedzone przez wejście na nowe rynki (które niby?).
Jeżeli założymy, że zostają na sprawdzonych rynkach na których już są, koszty stałe typu administracja itp. nie powinny wzrosnąć aż tak bardzo,i raczej powiedziałbym, że zwiększenie sprzedaży na rynku A o 15% spowoduje wzrost zysku większy niż 15%, nie mniejszy (co SII sugeruje).