Dnia 2018-05-12 o godz. 02:55 ~pytek napisał(a):
> jestem zaniepokojony, czyżby wezwanie ?
Możliwe jest wszystko, niemniej korzenie Złomrexu to kapitał ukraiński powiązany z naszymi komuchami, później były różne przemiany i możliwe jest, że kapitał ten się ulotnił, ale możliwe że nadal tu tkwi i chce wyjść a Sztuczkowski się broni.
Wskazywać na to może roczne negocjowanie warunków kredytu na refinans przez zarząd spółki z bankami, moim zdaniem nie było to negocjowanie a udawanie tylko negocjacji w obronie swoich stołków oraz pozycji właściciela przez Sztuczkę.
Zauważ, że warunki poprzedniego kredytu zarząd spółki osobiście sam przez rok negocjował, sądzę że średnio rozgarnięty negocjator już po miesiącu wiedziałby, że wymagalnych warunków nigdy nie spełni (pewnie w tym celu sabotowali też emisję akcji dla innych chętnych niż Sztuczka), czyli że kredytu nigdy nie uzyskają, a wówczas nawet średnio kumaty zarząd coś by z tym szybko robił zważywszy na ponoć wielkie korzyści płynące dla spółki.
Obecnie zarząd jest całkowicie odsunięty od udawania negocjowania kredytu, zlecono to bankowi, osobiście sadzę, że nie jest to inicjatywa spółki a mogło to być wymuszone przez głównych obligatariuszy wkurzonych rocznym stękaniem zarządu o trwających negocjacjach. Przynajmniej kpiną z kompetencji tego zarządu będzie kredyt uzyskany teraz przez bankierów.
Moim zdaniem, obecnie szybkie załatwienie kredytu będzie oznaczało, że Poraj celowo opóźniał refinans oraz że realnymi właścicielami spółki sa obligatariusze, co może być dobrym infem dla drobnicy, bo może oznaczać, że obligatariusze kontrolują sytuację i będą chcieli odpowiednio ulokować swoje obligacje zamienne, czyli akcje z warrantów.
Natomiast, jeżeli Sztuczkowski uwolnił się od tego szemranego komuszego kapitału to może być tu bida z kursem, możliwe że będzie kierunek na wycofanie z giełdy, mógłby co prawda szukać jakiejś fuzji ale nie posądzałbym go taki rozmach.