Jakby chciał mu sprzedać to by sprzedał i nie trzeba by było wprowadzać do publicznego obrotu 66 mln akcji i pozbawiać je uprzywilejowania., a spokojnie możnaby to zrobić później. Myślę , że bardziej ktoś chce tanio się "upublicznić" tylnymi drzwiami za pomocą EPI , a akcje Pana Kłosa posłużą do zbudowania parytetu. Wydaje mi się , że szykuje się coś "grubego" w dłuższym horyzoncie czasowym , a mielenie obrotów na zerowym zysku ma posłużyć podniesieniu "prestiżu" spółki. Równie dobrze Pan Malek mógłby sam sprzedawać tego łososia co idzie przez Epi.