Tyle tu teorii na temat ubierania jednych przez drugich i właściwych momentach na wejście lub wyjście. Nie bardzo to widzę żeby było łatwo kupić za 4 i sprzedać za 6. A może prawda jest taka że ktoś kupuje po prostu tanie akcje. Za 4 zakupy były już nie możliwe a za 5 nie było tak trudno skupić. Ostatecznie na 6 nie jest zbyt dużo akcji przeliczając na gotówkę. Więc może się okazać że nawet za 6 za chwilę będzie trudno kupić. Oczywiście że wszystko po to żeby żeby sprzedać drożej. Tylko jest pytanie na które nikt nie zna odpowiedzi. Na jakim poziomie ta sprzedaż miała by być ? I tu się pojawia różnica zdań.